Archiwum kategorii: Polecamy

Polecane artykuły z www.banki-zdjec.pl

Darmowe tapety na pulpit

W milionach listów pytacie gdzie można znaleźć darmowe tapety na pulpit. Wychodząc naprzeciw waszym oczekiwaniom od dziś zacznę umieszczać darmowe tapety na pulpit w profilu Banki Zdjęć na facebooku ;)

Rzuciłem okiem na Google Analytics tego bloga, wziąłem pod uwagę ostatnie pół roku i wyszło mi, że 80% czytelników w tym okresie używało takich rozdzielczości ekranu:

  • 1280×800
  • 1280×1024
  • 1024×768
  • 1680×1050
  • 1440×900
  • 1366×768

Dlatego zdecydowałem publikować 4 rodzaje rozdzielczości tapet:

  • 1680×1050 (popularna panorama, pokryje to również rozdzielczości: 1440×900 oraz 1280×800)
  • 1280×1024
  • 1366×768
  • 1024×768

Jako, że za oknami jesień, a na moim pulpicie wciąż królują jesienne klimaty, to jesienna tapeta będzie pierwszą z serii darmowych tapet na pulpit. Darmową tapetę można ściągnąć stąd: 1280×1024, 1024×768, 1366×768, 1680×1050.

Polskie banki zdjęć

Od pewnego czasu chodziła mi po głowie notka o polskich bankach zdjęć. Chciałem opisać jak ma się fotografia stockowa w polskich realiach. Nie chodzi mi tu o fotografów, bo tych mamy solidnych, a najlepszych na forum stock photo, lecz o agencje sprzedające zdjęcia royalty free.

Jakie można sobie postawić pytania ?

  • Czy są jakieś agencje, które są warte zainteresowania?
  • Czy można zarobić wysyłając zdjęcia do polskich banków zdjęć?
  • Czy watro przejmować się tak ograniczonym zasięgiem rynkiem?

Aby nie pisać zupełnie od czapy odwiedziłem ostatnio kilka stron, które można znaleźć pod hasłem „bank zdjęć” w Internecie.

Pijawki vel naciągacze

Pierwsza grupa. Te strony rzucają mi się w oczy od dłuższego czasu. Strona budowana wg. prawideł SEO (search engine optimization) z ogromną ilością reklam Google AdSense. Na niektórych z tych stron można się zarejestrować i wystawiać swoje prace, a nawet ustalać własną cenę za zdjęcie. Nie twierdzę, że nie można tam czegoś sprzedać (w końcu jest koszyk i jakiś dalszy formularz zakupów), ale wydaje mi się to równie prawdopodobne jak trafienie szóstki we włoskim totolotku. Jedno jest pewne, jedyną osobą jaka zarabia tam na zdjęciach jest właściciel witryny i bynajmniej nie chodzi tu o sprzedaż zdjęć, lecz o zysk z AdSense. Nie twierdzę, że AdSense jest zły, ale w tym konkretnym przypadku wydaje mi się być nie na miejscu. Albo rybki, albo akwarium … Idealnym przykładem takiej „adsensowej agencji” jest strona www.bank-zdjec.com czy www.digitalphoto.pl (jest jeszcze kilka bliźniaczo podobnych stron). Nie będę ich linkował, na to trzeba zasłużyć …

Tak zwane „prywatne wynalazki”

W tym przypadku także pachnie dużą prowizorką. Są to w zasadzie prywatne kolekcje zdjęć, które zostały obudowane jakimś słabym HTML’em i nazwane bankiem zdjęć. Cóż, można i tak. W większości przypadków zdjęcia sprzedaje tam jedna osoba. W zasadzie brakuje mi na tych stronach jedynie AdSensa (po co się ograniczać), przez jego brak strona wydaje się być odrobinie bardziej poważna od „naciągaczy”, jednak kontent pozostawia wiele do życzenia. Przykładem takiego wynalazku jest www.domzdjec.pl – znów nie podlinkuje, nie ma czego.

StockPlus – jedyny normalny na polskim rynku microstock ?

Chyba tak. Mam wrażenie, że mają potencjał, lecz nie są go w stanie na razie wykorzystać. Przydałby im się jakiś dobry fachowiec od SEM (search engine marketing), ilość zaindeksowanych stron w Google jest wręcz śmieszna – 5 tyś. Design strony też nie przystaje do moich wyobrażeń o profesjonalnej agencji sprzedającej zdjęcia … Może kilka słów o agencji. Sprzedają zdjęcia royalty free na zasadach standardowej i rozszerzonej licencji. Zarejestrować się i sprzedawać zdjęcia może każdy. Na początku problemem może być brak FTP, który możemy jednak aktywować po pierwszych 10 zaakceptowanych zdjęciach w agencji. Dużą niedogodnością, która moim zdaniem powinna być jakoś rozwiązana, aby agencja mogła przyciągnąć do siebie większą liczbę fotografów, jest sposób opisywania zdjęć. Chodzi tu o konieczność opisywania materiału w języku polskim, a przecież większość, jeśli nie wszyscy, posiadają zbiory zdjęć royalty free opisane w języku angielskim. Inwestycja w dobry słownik powinna się w tym przypadku szybko zwrócić. Pytanie, czy tam się coś sprzedaje ? Podobno tak, po szczegóły odsyłam na forum StockPlus. Bank zdjęć StockPlus jest dostępny pod adresem www.stockplus.pl.

Buy-Photo, czyli gdzie się podziało moje euro ?

No i meritum tego posta. W zasadzie ostatnie wydarzenia związane z tą pseudo agencją microstock zdecydowały, że odkurzyłem temat polskich banków zdjęć. Od dobrych dwóch tygodni (jeśli nie dłużej) na stronie Buy-Photo możemy przeczytać :

Access denied for user ‚artu_buyphoto’@’localhost’ (using password: YES)

Mówiąc po polsku, baza (wygląda mi na komunikat z MySQL’a) odmówiła posłuszeństwa. I klops. Nikt się tym nie interesuje, fotografowie zastanawiają się co się stało, zdjęcia przepadły, zarobione Euro także. Piszę, że przepadły bo nie wierzę, że coś się jeszcze może zmienić. Pewne jest jedno, jeśli jakimś cudem strona zmartwychwstanie, to każdy trzeźwo myślący fotograf wycofa swoje zdjęcia z tego małopolskiego cyrku. Zaciekawiło mnie kto stoi za Buy-Photo. Zabawiłem się w detektywa, co nie było specjalnie skomplikowane.

Małe dochodzenie :

Moim zdaniem Panu Piotrowi szykują się kolejne procesy. Jeden już przegrał z nasza-klasą za w/w wesela. Oto komunikat jaki kiedyś można było przeczytać w sieci :

„Piotr Bodek prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Art Unlimited Studio Projektowe w Sufczynie oraz Tomasz Bodek prowadzący działalność gospodarczą pod firmą IT & Properties Consulting w Sufczynie oświadczają, iż w ramach prowadzonej działalności gospodarczej wykorzystywali bezprawnie elementy serwisu komputerowego spółki Nasza-Klasa, w wyniku czego naruszyli autorskie prawa majątkowe przysługujące tej spółce oraz dopuścili się czynu nieuczciwej konkurencji. Piotr Bodek i Tomasz Bodek bardzo przepraszają spółkę Nasza Klasa za zaistniałą sytuację, oświadczają, iż zaniechali prowadzenia bezprawnej działalności i zobowiązują się nienaruszania praw spółki Nasza Klasa w przyszłej działalności.”

Jak widać Pan Piotr to taka trochę niejasna postać – próbuje zrobić biznes w sieci, ale coś mu nie wychodzi. Wygląda na to, że Pan Bodek zapadł się pod ziemię i to by było na tyle w kwestii Buy-Photo. Zastanawiałem się przez chwilę czy by nie zadzwonić do Pana Piotra, ale skończyły mi się już darmowe minuty w abonamencie, więc zrezygnowałem ;-)

Polskie banki zdjęć? Dziękuje, postoję!

Reasumując i odpowiadając na początkowe pytania, jedynym godnym zainteresowania obecnie bankiem zdjęć w Polsce wydaje się być StockPlus, jednak rynek zbytu na jakim działa, wydaje się tak mocno ograniczony, do tego stopnia, że sprzedawanie tam zdjęć nie może być na razie opłacalne. IMHO polską agencją microstock, działającą jedynie na polskim rynku, można się zainteresować jedynie jeśli nie mamy już nic innego, lepszego do roboty i zgromadziliśmy juz odpowiednią dużą ilość zdjęć gotowych do wysłania do takiego banku fotografii.

Tyle ode mnie. Wasze przemyślenia mile widziane w komentarzach.

Etap klasyczny w historii fotografii stockowej

Dziś kolejna odsłona serii artykułów o historii fotografii stockowej – etap klasyczny w fotografii stockowej.

Lata 1974-1990 przez ekspertów nazywane są etapem „klasycznym” fotografii stockowej. W tym okresie została ustalona misja i cele tej dziedziny fotografii. Na czoło wysunęły się dwie agencje, The Image Bank i Comstock.

The Image Bank powstała w 1974 roku. Założycielami byli biznesmen Stanley Kenney i fotograf Lawrence Fried. Do 1992 agencja miała swoją siedzibę w Nowym Jorku, następnie przeniosła się do Dallas. Poprzez sprzedawanie zdjęć modeli ze zgodą na publikację rozwijała się na arenie międzynarodowej i stała się dominującą agencją w fotografii stockowej, liderem w jakości, innowacyjności i przedsiębiorczości. Wkrótce The Image Bank odgrywał znaczącą rolę w fotografii reklamowej.

Agencja stała się prawdziwą profesjonalną kuźnią talentów. Zatrudniała świetnych fotografów, którzy udowodnili światu, że zdjęcia w agencjach stockowych są doskonałe pod względem technicznym jak i estetycznym. Firma otworzyła sieć oddziałów, które działały na terenie Stanów Zjednoczonych na zasadzie franczyzy oraz biura zagraniczne będące całkowitą własnością firmy. Siedziba w Nowym Jorku znajdowała się w bardzo reprezentatywnym miejscu, a na budynku pojawiło się logo. Swój sukces The Image Bank zawdzięcza w dużej mierze świetnej organizacji i marketingowi. Globalizacja była całkowitą nowością w świecie fotografii stockowej. Agencje powstające w latach 80. i 90. XX wieku rozpowszechniły model zapoczątkowany przez The Image Bank.

Obecnie The Image Bank i wszystkie jej oddziały należą do Getty Images.

Drugą agencją, która odgrywała ważną rolę okresie „klasycznym” jest Comstock, założoną przez Toma Grilla i Henry’ego Scanlona. Podobnie jak The Image Bank, Comstock udowodnił światu, że zdjęcia stockowe nie muszą być tylko niewykorzystanymi zdjęciami z sesji reportażowych, ale wykonanymi najnowocześniejszymi metodami fotografiami o doskonałej jakości. Comstock jest agencją, która działa do dziś jako część Jupiterimages Corporation.

Od 1990 roku do dziś trwa okres „nowoczesny” w fotografii stockowej. Więcej na ten temat w kolejnej części …

iStockphoto ostro walczy ze spamem w opisach zdjęć

W ostatnich komunikatach na stronie iStockphoto możemy przeczytać informację nt. zaostrzenia zasad opisywania fotografii. Pod hasłem „ZTS (Zero Tolerance Spam)” odbywać się będzie akcja oczyszczania zasobów tego banku zdjęć, w sensie całkowita walka ze spamem w opisach zdjęć.

Nikomu nie trzeba chyba przypominać po co ludzie spamują w opisach zdjęć ? Głównie po to aby dane zdjęcie pojawiło się w większej ilości wyników wyszukiwania. Moim zdaniem nieadekwatne słowa kluczowe powodują jedynie irytację kupujących zdjęcia (naszych klientów) i w ogóle nie pomagają w uzyskaniu lepszych wyników sprzedaży. W rezultacie spamując bardziej sobie szkodzimy niż pomagamy.

Niejeden z nas, fotografów stockowych, wspomaga się czasem cudzą pracą i przy opisywaniu zdjęć korzysta ze słów kluczowych plików o podobnej tematyce (wyszukując je np. w ShutterStock), wtedy na własnej skórze możemy się przekonać, jak bardzo zanieczyszczone są indeksy banków zdjęć. Jeśli do tego bez zmian kopiujemy słowa kluczowe zdjęcia tematycznie podobnego do naszego, to sami dokładamy rękę do procederu spamowania, gdyż bardzo rzadko jest tak, aby dwa zdjęcia (dwóch różnych fotografów) można było opisać w ten sam sposób (pomijam absurd zamieszczania kolejnego takiego samego zdjęcia w banku zdjęć).

iStockphoto jakiś czas temu zatrudnił zespół osób odpowiedzialnych tylko i wyłącznie za dbanie o jakość słów kluczowych w indeksie. Normą stały się odrzuty zdjęć za nieadekwatne keywordy – bardziej restrykcyjnie niż w jakimkolwiek innym banku zdjęć. Bardzo często zdarza się też, że w mailu z informacją o zaakceptowanym zdjęciu pojawia się komunikat o usunięciu kliku złych słów kluczowych. Agencja poszła krok dalej i zespół ten zaczął sam poprawiać opisy zaakceptowanych już dawno fotografii. Akcja niestety nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, prawdopodobnie dlatego, iż w każdej chwili fotograf mógł ponownie wyedytować zdjęcie dopiero co poprawione przez skautów iStockphoto.

iStock stracił cierpliwość, zapowiada koniec tolerancji dla hurtowych spamerów. W tym miesiącu rozpoczęła się akcja informowania kontrybutorów o niewłaściwym keywordowaniu. Osoby, które popełniły kilka drobnych błędów w paru zdjęciach na pewno nie poniosą surowych konsekwencji, akcja ma na celu wyeliminowania osób spamujących na wielką skalę. Osoby które się nie podporządkują będą miały zawieszane członkostwo w iStockphoto. Oto najistotniejszy fragment komunikatu dla kontrybutorów :

(…) In 7 days, we will begin contacting contributors and giving them advanced warning. We will be deactivating the portfolios of contributors in clear violation of our keyword policies. Please have a look through your portfolio to make sure that none of your isolated bell peppers are keyworded as ‚Christmas’ or ‚business’. A few errors on a few files are totally understandable and we’ll help you fix those eventually. What we’re pursuing here is the serial spammer. You probably know who you are. If you don’t, I guess you soon will. (…)

Odsyłacze do innych stron :

Zdjęcie pochodzi z Flickr’a (CC)

Historia fotografii stockowej – część I

Jak to się wszystko zaczęło? Skąd pomysł na agencje stockowe? Kto był pionierem? Czym była i czym jest fotografia stockowa? Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć w cyklu notek o historii fotografii stockowej.

Za przodka agencji stockowych uznaje się agencję Underwood and Underwood, która powstała w 1880 roku w Ottawie. Zajmowała się tworzeniem fotografii stereoskopowych. W szybkim tempie agencja stała się jedynym dostawcą fotografii stereoskopowych dla trzech znanych wydawców. Wkrótce powstały liczne oddziały na terenie Stanów Zjednoczonych, Kanady i Wielkiej Brytanii, a Underwood and Underwood produkowała 25 000 obrazów stereoskopowych dziennie i sprzedawała w ciągu roku 300 000 urządzeń do ich oglądania. Wkrótce dostarczała fotografie do magazynów i czasopism.

W 1920 roku powstała agencja H. Armstrong Roberts, która działa do dziś pod nazwą RobertStock i uznawana jest za pierwszą agencję fotografii stockowej.

Niektórzy za przodków fotografii stockowej uznają archiwa gazet i prywatne kolekcje zdjęć. Jedną z najsłynniejszych była kolekcja zdjęć Ottona Betmanna. Była podstawą do Betmann Archive, kolekcji 16 milionów zdjęć, wykupioną przez agencję Corbis.

W okresie międzywojennym powstawały liczne agencje zakładane przez fotografów, które dostarczały zdjęcia do gazet. Przykładem może być Freelance Photographers Guild, utworzona w 1936 roku na potrzeby ilustrowanej prasy. Z czasem agencja zmieniła nazwę na FPG International i była jedną z największych w Stanach Zjednoczonych. Dostarczała do prasy zarówno zdjęcia reportażowe jak i reklamowe.

Już wkrótce o agencjach The Image Bank i Comstock, czyli „klasycznym” etapie historii fotografii stockowej.

Plik starych zdjęć znalezionych na strychu.

Ile i komu iStockphoto płaci najwięcej ?

Zawsze interesowało mnie ile można zarobić na sprzedaży zdjęć w agencjach microstock. Ile zarabiają najlepsi ? Tym artykułem mam zamiar dojść do jakiś uśrednionych wniosków. Najprościej będzie przeanalizować pobrania na iStockphoto, największa agencja i wszystkie statystyki jak na dłoni …

Ile zarabiają najlepsi?

Początkujący często pytają czy zarobki z microstock mogą przynosić konkretny dochód, czy są to tylko jakieś kieszonkowe pieniądze ? Zobaczmy …

Na dzień dzisiejszy 209 fotografów (!) sprzedało przynajmniej 25 tyś (!) zdjęć na iStockphoto. Nawet przy 20% marży większość z nich zarobiła już grubo ponad $10.000. Co jak co, ale dla mnie to nie są kieszonkowe pieniądze …

Pierwsza piątka iStockphoto (Black Diamonds)

Przyjrzyjmy się pierwszej piątce iStockphoto, udało mi sie wyszperać pewne historyczne dane, podaje je w tabelce poniżej.

grudzień 2006 wrzesień 2007 marzec 2008
Fotograf pliki DLe pliki DLe pliki DLe
Lise Gagne (Lisegagne) 4.200 407.000 5.200 570.000 5.500 672.000
Amanda Rohde (Hidesy) 7.200 235.000 8.900 308.000 10.000 382.000
Christine Balderas (DNY59) b/d b/d 3.100 203.000 3.800 303.000
Sean Locke (Sjlocke) 2.100 107.000 3.100 199.000 4.000 287.000
Jacob Wackerhausen (Yuri Arcurs) b/d b/d b/d b/d 2.700 248.000

Jak widać pierwsza trójka to kobiety … wśród tych pięciu fotografów jedynie Jacob Wackerhausen (Yuri Arcurs) nie jest ekskluzywnym fotografem w iStockphoto (zobacz ile Yuri zarobił w 2007 roku).

Ile zarobiła do tej pory Lise Gagne?

Porównując liczby z tabelki powyżej dochodzimy do wniosku, że Lise sprzedaje około 500 zdjęć dziennie, przeciętny fotograf średnio za ściągnięcie zdjęcia otrzymuje $0.80 (porównania na forum), będąc ekskluzywnym fotografem dochody wzrastają dwukrotnie, możemy założyć, że Lisa zarabia średnio $1.50 na ściągnięciu co daje $750 na dzień czyli ponad $20.000 miesięcznie.

To jakie te średnie zarobki?

Liczba 209 stockowców z ponad 25.000 ściągnięć lekko mnie zaskoczyła (tym bardziej polski akcent na liście to pan Andrzej Burak – trzecia dziesiątka – 22. fotograf) … Widać, że microstock może generować konkretne pieniądze, ale nie jestem w stanie wyliczyć ile średnio każdy fotograf może oczekiwać, to po prostu zależy od masy dodatkowych czynników. Jedno jest pewne jeśli potraktujemy cały ten biznes poważnie to będziemy mogli wyciągnąć z tego całkiem konkretne pieniądze jak na nasze polskie warunki przystało …